- Dlaczego to robisz? - wybuchnąłem, nie mogąc się powstrzymać i czując, jak płoną mi policzki. - Dlaczego wzbudzasz we mnie poczucie winy? Przecież nie ja to zrobiłem. Ja tylko urodziłem się w tej rodzinie.
(...)
- Ale to nie znaczy, że nie możesz tego naprawić - powiedziała łagodnie - kiedy będziesz miał taką sposobność.
Miałem to dziwne uczucie uniesienia i nie mogłem do końca zrozumieć, dlaczego tak się czułem.