- Co ty sobie wyobrażasz, smarkulo?! - krzyknął. - Mógłbym być twoim ojcem!
- Dziadkiem - poprawiła zimno. - Albo i pradziadkiem.
- Co ty sobie wyobrażasz, smarkulo?! - krzyknął. - Mógłbym być twoim ojcem!
- Dziadkiem - poprawiła zimno. - Albo i pradziadkiem.