Autor tego szkicu nie jest zawodowym historykiem, tylko opowiadaczem. To go zwalania od naukowego obiektywizmu, dopuszcza sympatie i pasje. Zresztą nie są od nich wolni uczeni. Wystarczy porównać dwie głośne ostatnio prace na temat wyprawy krzyżowej przeciw albigensom: profesora Piotra Belperron i Zoé Oldenbourga – obie źródłowe przecież, ale całkowicie sprzeczne w ocenie i wnioskach. Nie tylko ci, którzy działają w historii, ale także ci, którzy o niej piszą, czują, jak za ich plecami staje czarny demon nietolerancji.