Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty romantyków

Zobacz listę romantyków

Romantycy wg. narodowości

Cierpię, szaleję - a ty mądrze i wesoło
Zawsze rządzisz,
Zawsze sądzisz,
I mówią, że ty nie błądzisz!

Boże! Coś mi rozkazał spełnić kielich życia
I zbyt wielki, zbyt gorzki dałeś mi do picia,
Jeśli względów twojego miłosierdzia godna
Cierpliwość, z którą gorycz wychyliłem do dna,
Jedynej, lecz największej śmiem żądać nagrody:
Pobłogosław wnukowi - niechaj umrze młody!

Dwa światy.
Dobrzy ludzie nie mogą mieć nic na tym świecie,
A za to, źli, na tamtym nic mieć nie będziecie.

Ważne rzeczy, mój bracie! Wojna tuż nad nami!
Wojna o Polskę! bracie! Będziem Polakami!

Kłamca, kto ciebie nazywał miłością,
Ty jesteś tylko mądrością.

Nie będę - rzekł Hrabia - szczęścia Pani kłócił." I oczy pełne smutku i wzgardy odwrócił.

KSIĄDZ
Gustaw! skąd? kędyś? przebóg! tak długa wędrówka?
Gdzieś ty bywał dotychczas, przyjacielu młody?
Nie wiedzieć kędyś zniknął, jakbyś wpadł do wody,
Litery nie napisać, nie nakazać słówka?
Wszak to lat tyle!...Gustaw! cóż się z tobą dzieje?
Ty niegdyś w mojej szkole ozdoba młodzieży,
Na tobie najpiękniejszem zakładał nadzieje;
Czy można tak się zgubić? w jakiejże odzieży?

GUSTAW
(z gniewem)
Starcze! a gdy ja zacznę oskarżać nawzajem,
Przeklinać twe nauki, na sam widok zgrzytać?
Ty mnie zabiłeś! - ty mnie nauczyłeś czytać!
W pięknych księgach i pięknym przyrodzeniu czytać!
Ty dla mnie ziemię piekłem zrobiłeś
(z żalem i uśmiechem)
i rajem!
(mocniej i ze wzgardą)
A to jest tylko ziemia!

Daj mi rząd dusz!

Komar, niewielkie licho.

Komar, niewielkie licho, lecz bardzo czupurne,
Wyciągnąwszy nożęta i skrzydła poczwórne,
I żądełko krwi chciwe, latał ponad śpiącym
I "Krwi, krwi, krwi, krwi!" - wołał głosem bzykającym.
"Drżyj człowieku, wybiła godzina,
Jestem Marat owadów, lotna gilotyna".
Aż przebudził się człowiek, czatował po głosie
I za pierwszym ukłuciem, pac, zabił na nosie.
Szedł z nieboszczykiem w okno, nie mógł znaleźć śladów
Tej lotnej gilotyny, Marata owadów.
Człowiek gniotąc go w palcach: "Nie budź śpiących, bracie,
Atomie terroryzmu, owadów Maracie.
Kiedyś tak małe licho, nie rób tyle krzyku,
A kiedy chcesz ukąsić, kąsajże bez bzyku.
Jeśli ci krwi potrzeba, gdzie chcesz nos mi wtykaj,
Tylko, kiedyś tak mały, kąsaj, a nie bzykaj".

GUSTAW
(z dziką ironią)
Stój, stój, żałosne pisklę!...precz, wrzasku niewieści!
Będęż, jak dziecko szczęścia, umierając szlochał?
Wszystko mi, wszystko niebiosa wydarły,
Lecz reszty dumy nie mogą odebrać
Żywy, o nic przed nikim nie umiałem żebrać,
Żebrać litości nie będę umarły!

Chcę na pamiątkę mieć jaki dar świeży, Który dziś jeszcze był na twoim łonie, Na którym jeszcze świeża łezka płonie. Chcę go przed śmiercią na mym sercu złożyć, Chcę go ostatnim pożegnać wyrazem; Mam zginąć wkrótce, nagle; zgińmy razem.

Nie mogę być kochankiem, będę bohaterem.

Któż Panu przeszkadza, kochać i być szczęśliwym!
Mych przeznaczeń władza.

Ja, gdybym równie był panem wyboru
I najcudowniejsza postać dziewicza,
Jakiej Bóg dotąd nie pokazał wzoru,
Piękniejsza niżli aniołów oblicza,
Niżli sny moje, niżli poetów zmyślania,
Niżli ty nawet...oddam ją za ciebie,
Za słodycz twego jednego spojrzenia!
Ach, i gdyby w posagu
Płynęło za nią wszystkie złoto Tagu,
Gdyby królestwo w niebie,
Oddałbym ją za ciebie!

O wy! co tylko na świat idziecie z północą,/ Chytrość rozumem, a złość nazywacie mocą;/ Kto z was wiarę i wolność znajdzie i zagrzebie/ Myśli Boga oszukać- oszuka sam siebie.

Płacz; lecz niestety, boleść przypomnienia
Nas samych trawi, a nic w koło nas nie zmienia.

Prędzej dzień będzie nocą, rozkosz będzie kaźnią, niż sen będzie pamięcią, mara wyobraźnią.

Niech Pociej Macieja,
a nie Maciej Pocieja ma za dobrodzieja.

Gęby za lud krzyczące sam lud w końcu znudzą.
I twarze lud bawiące na końcu lud znudzą.
Ręce za lud walczące sam lud poobcina.
Imion miłych ludowi lud pozapomina.
Wszystko przejdzie. Po huku, po szumie, po trudzie
Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie.

Czas ucieka, życie mija!