Od społeczeństwa nie wywiniesz się bratku, z niego wyszedłeś i nic tu nie pomogą żadne abstrakcje.
Od społeczeństwa nie wywiniesz się bratku, z niego wyszedłeś i nic tu nie pomogą żadne abstrakcje.
O, jakie dziwne formy może przybierać szaleństwo ludzi zdrowych.
Czegóż wymagać od publiczności, jeżeli krytyka stoi poniżej jej przeciętnego poziomu ?