Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Hopeless

Inne książki Colleen Hoover:
Confess Coraz większy mrok Gdyby nie ty It Ends With Us It Starts with Us Layla Losing Hope Maybe Now. Maybe Not Maybe Someday Nagie serca Never Never Nieprzekraczalna granica November 9 Point of Retreat Pułapka uczuć Reminders of Him. Cząstka ciebie, którą znam Slammed Szukając Kopciuszka Ta dziewczyna (This Girl)
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Zaryzykowałaś życiem, żeby mnie ocalić. Nie mogę pozwolić, żebyś cierpiała z tego powodu. Poświęciłaś się dla mnie, nie mogłabym prosić o nic więcej. Nie będę cię osądzać. Jedyne, co mogę w tej chwili zrobić...to ci podziękować. Dziękuję ci. Dziękuję, że uratowałaś mi życie.

Uśmiecham się do niego, zakochana nieco bardziej niż trzydzieści sekund temu.

Przyciągam go do siebie i całuję. Całuję go za to, że zawsze wie, co powiedzieć. Całuję go za to, że zawsze jest przy mnie. Całuję go za to, że zawsze mnie wspiera, niezależnie od tego jakie decyzję podejmuję. Całuję go za to, żę ma do mnie tyle cierpliwości.

Dziękuję, że dokładnie wiesz jak sobie ze mną radzić, ponieważ czasami nawet ja nie jestem pewny, jak radzić sobie ze samym sobą.

Życie nie może być podzielone na rozdziały… tylko minuty.

- Pieprzyć wszystkie pierwsze razy, Sky. Dla mnie liczy się tylko to, że będziemy ze sobą na zawsze.

Jasne. Ale jeśli książka okaże się beznadziejna, zrywamy.

Kiedy cię dotykam, robię to, bo chcę ci sprawić przyjemność. Kiedy cię całuję, robię to, bo masz najwspanialsze usta pod słońcem i nie mogę się im oprzeć. A kiedy się z tobą kocham, robię to, bo cię kocham.

I chociaż żyję teraz w nowym świecie pełnym smutku i kłamstw, temu beznadziejnemu chłopcu po raz kolejny udaje się sprawić, że się uśmiecham.

Nie chcę Cię zawieść. Zawiodłem już wszystkich, którzy mnie kochali. Odszedłem, zanim zaczęłaś mnie kochać. Inaczej nie uniknęłabyś rozczarowania.

Jeżeli Bóg jest typem faceta, który skazałby cię na piekło tylko za
kogoś kochanie, to ja nie chciałabym spędzić z Nim wieczności.

Jest tutaj bramka? – pytam, skonsternowana. – Czemu zawsze wspinamy się po
ogrodzeniu? – Posyła mi przebiegły uśmiech. – Byłaś w sukience dwa razy, kiedy tutaj
byliśmy. Jaka jest zabawa w przechodzeniu przez bramkę?

- Hope i Les - szepcze. - Hopeless. - Znów się śmieje, po czym wstaje. - Słyszycie? - krzyczy, przykładając dłonie do ust. - Razem jesteście Hopeless: beznadziejne!

Chcę, żebyś ich nie zamykał… bo chcę, żebyś patrzył, jak oddaję ci ostatni kawałek serca.

Muszę podziękować ci za wszystko.
Dziękuję za danie mi odwagi, abym zawsze zadawała pytania, nawet kiedy nie chcę odpowiedzi. Dziękuję za kochanie mnie tak, jak kochasz. Dziękuję za pokazanie mi, że nie zawsze musimy być silni, żeby być przy sobie – że w porządku jest być słabym, tak długo jak jesteśmy razem. I dziękuję za odnalezienie mnie po tych wszystkich latach. Ale najbardziej dziękuję ci za stracenie mnie tyle lat temu… bo moje życie nie byłoby takie same, gdybyś nigdy nie odszedł.

O wiele łatwiej wieść życie, w którym nie pozostało ani odrobiny prawdziwego życia, niż ośmielić się powiedzieć "pieprzę to" i odejść.

- Pozwól że coś ci powiem - szepcze zmysłowym głosem. - Swój pierwszy pocałunek przeżyjesz dopiero w chwili, gdy moje usta znajdą się na twoich. Jeśli nigdy nic nie czułaś, gdy ktoś cię całował, to w rzeczywistości nigdy nie byłaś naprawdę całowana. W każdym razie na pewno nie tak, jak ja zamierzam cię pocałować.

Wsiada do samochodu i odjeżdża. A to oznacza, że mam wolną chatę. Większość nastolatków właśnie w tej chwili wyjmowałaby komórki i zaczynała zapraszać znajomych na najbardziej czadową imprezę roku. Nie ja. Ja po prostu wchodzę do domu, a w mojej głowie rodzi się szatański plan: postanawiam upiec ciasteczka. Taka to już ze mnie zbuntowana nastolatka.

- I jesteś jedynym chłopakiem, jakiego kiedykolwiek miałam ochotę polizać.
- To dobrze. Bo ty jesteś jedyną dziewczyną, jaką kiedykolwiek miałem ochotę pokochać.

Doskonale to wiem, dzielimy przecież ten sam ból. Tak się właśnie dzieje, gdy ludzie stają się jednością: od tej pory dzielą się nie tylko miłością. Wspólny jest także ich ból, smutek, rozpacz.