Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Losowe cytaty Szukaj

Cierpienia młodego Wertera

Sławna książka Goethego dzięki której zaczął być popularny.

Inne książki Johanna Wolfganga von Goethe:
Czarny pająk. Opowieści niesamowite z literatury niemieckojęzycznej Dywan Zachodu i Wschodu Dzieła wybrane, tom I Faust Liryki i ballady Lis Przechera Pięćdziesięcioletni mężczyzna Podróż włoska Powinowactwa z wyboru Refleksje i maksymy Uczeń czarnoksiężnika

Ludzie mają upodobanie w utrudnianiu sobie samym i innym wszystkiego.

Czyż może być urojeniem to, co nam daje zadowolenie?

[…] byłoby mniej cierpień wśród ludzi, gdyby oni – Bóg wie, dlaczego tak są stworzeni – z mniejszą skrzętnością wyobraźni zajmowali się wywoływaniem wspomnień przeszłego zła, a raczej znosili obojętną teraźniejszość.

[...] jak ograniczeni i szczęśliwi byli praojcowie, jak dziecięce były ich uczucia, ich wyobrażenia! Gdy Ulisses mówi o niezmierzonym morzu i o nieskończonej ziemi, jest to tak prawdziwe, ludzkie, serdeczne, ścisłe i tajemnicze. I cóż, że teraz z każdym uczniakiem mogą powtarzać, że ziemia jest okrągła?
Człowiekowi potrzeba kilku skib, by na nich żyć, jeszcze mniej, by pod nimi spoczywać.

Powiadam ci, mój drogi, w chwilach, kiedy odczuwam zamęt w głowie, wówczas chaos myśli łagodzi widok takiego oto stworzenia, trwającego w szczęsnym spokoju, obracającego się w ciasnym kręgu bytowania swego, istoty żyjącej z dnia na dzień, która patrząc, jak liście spadają, myśli tylko o tym, że zima nadchodzi.

Posiadałem ją jednak, odczuwałem to serce, tę wielką duszę i czułem się w jej obecności czymś więcej, niż jestem, byłem bowiem wszystkim, czym zostać mogłem.

O, czemuż nie mogła go w jednej chwili zmienić w brata? Jakże czułaby się szczęśliwa! Potem zapragnęła ożenić go z jedną ze swych przyjaciółek i naprawić stosunki jego do Alberta. [...] Podczas tych rozmyślań odczuła dopiero głęboko, choć niezupełnie jeszcze jasno, że całą duszą i sercem pragnie zachować go dla samej siebie, a jednocześnie powiedziała sobie, że nie może tego uczynić, gdyż nie wolno się na to poważyć.

Z drugiej strony Werter stał jej się niewypowiedzianie drogim. Od pierwszej chwili znajomości z nim przejawiło się łączące ich podobieństwo duchowe, a długie obcowanie z nim i mnóstwo przeżytych wspólnie chwil wywarło na nią wpływ niezatarty i opanowało serce. Nawykła dzielić się z nim każdą ciekawszą myślą, czy wrażeniem, toteż rozłąka z nim spowodować musiała niezmiernie dotkliwe uczucie pustki, której obaj że nic wypełnić nie mogło.

O, wy ludzie rozumni! - zawołałem z uśmiechem. - Namiętności! Pijaństwo! Szaleństwo! Stoicie tak spokojni, tak bez współczucia, wy, ludzie obyczajni! Łajecie pijaka, gardzicie obłąkanym, przechodzicie mimo, jak kapłan, i dziękujecie Bogu, jak faryzeusz, że nie stworzył was jako jednego z tych! Niejeden raz bywałem pijany, moje namiętności były zawsze bliskie obłędu, a nie żałuję ani jednego, ani drugiego; bo pojąłem sam z siebie, że trzeba by było z dawien dawna obwołać pijakami i szaleńcami wszystkich niezwykłych ludzi, którzy stworzyli coś wielkiego, coś na pozór nieosiągalnego.

Lecz również w powszednim życiu jest rzeczą nie do zniesienia, że każdemu, na pół choćby wolnemu, szlachetnemu i nieoczekiwanemu czynowi towarzyszą zawsze okrzyki: Ten człowiek jest pijany, szalony! Wstydźcie się, wy, trzeźwi! Wstydźcie się, wy, mądrzy!

Jestem zadowolony i szczęśliwy, a zatem nie mam wcale zamiaru zostać historykiem.

Wiem, że nie jesteśmy równi i równymi być nie możemy.

[…] niech sobie słońce, księżyc i gwiazdy robią co chcą, nie wiem, czy dzień jasny, czy noc na ziemi, a świat cały znikł z mej świadomości.

Lecz nie śmie mi wówczas przyjść na myśl, że tyle spoczywa we mnie odmiennych, utajonych sił, niezużytych, marniejących, które muszę ukrywać tak starannie. Ach, jakże to obezwładnia serce...a przecież przeznaczeniem ludzi mi podobnych jest nie znaleźć zrozumienia.

Przeżywam dni tak szczęsne, jakimi pewnie, Bóg obdarza swych świętych, i cokolwiek by się potem ze mną stało, nie będę śmiał zaprzeczać, iż nie dostało mi się w udziale szczęście, najczystrze szczęście życia.

Daremnie wyciągam ku niej ramiona rankiem, kiedy budzę się z gnębiących, przykrych marzeń, daremnie nocą szukam jej w łóżku swoim, gdym uległ złudzie szczęsnego, niewinnego snu, jakobym siedział wraz z nią na łące, trzymał za rękę i okrywał jej dłoń pocałunkami. Kiedy w ten czas, na poły jeszcze rozespaniem ogarnięty, szukam jej omackiem i wracam do jawy, z oczu tryskają mi łzy, w sercu czuję bolesny ucisk i płaczę i żalę się beznadziejnej przyszłości mojej.

O, czuję dobrze, że los mi gotuje straszne przejścia. To nic, trzymajmy się ostro!

Tak i ja często chwyciłbym otworzyć sobie żyłę, by obdarzyła mnie wolnością wieczną.

Cóż to za ludzie, którzy cała duszę wkładają w ceremoniał, których myśli i dążenie przez lata całe kierują się ku temu, jak posunąć się o krzesło wyżej przy stole! I nie dlatego, by nie mieli nic do roboty: przeciwnie, mnóstwo prac zalega właśnie dlatego, ze drobne kwasy powstrzymują od załatwienia ważnych spraw. [...]
Głupcy, nie wiedzą, że właściwie nie chodzi o miejsce i że ten, który zajmuje pierwsze, rzadko gra pierwszą rolę! Iluż królami rządzi minister, iluż ministrami ich sekretarz! I kto wówczas pierwszy? Ten, zdaje mi się, który widzi dalej niż inni i ma tyle mocy lub chytrości, by ich siły i namiętności zaprząc do wykonania swych planów.

[...] powinniśmy z dziećmi postępować jak Bóg z nami, który nas czyni najszczęśliwszymi, gdy pozwala nam wędrować po świecie w miły złudzeniu.

Biada temu, kto nadużywa przewagi, jaką nad sercem drugiego posiada.

strona cytatu
o sercu
powiązane hasła: ostrzeżenie