Cóż to za ludzie, którzy cała duszę wkładają w ceremoniał, których myśli i dążenie przez lata całe kierują się ku temu, jak posunąć się o krzesło wyżej przy stole! I nie dlatego, by nie mieli nic do roboty: przeciwnie, mnóstwo prac zalega właśnie dlatego, ze drobne kwasy powstrzymują od załatwienia ważnych spraw. [...]
Głupcy, nie wiedzą, że właściwie nie chodzi o miejsce i że ten, który zajmuje pierwsze, rzadko gra pierwszą rolę! Iluż królami rządzi minister, iluż ministrami ich sekretarz! I kto wówczas pierwszy? Ten, zdaje mi się, który widzi dalej niż inni i ma tyle mocy lub chytrości, by ich siły i namiętności zaprząc do wykonania swych planów.