Zrozumiał, że staje wobec tego, przed czym Moody zawsze ich ostrzegał...wobec niemożliwego do zablokowania zaklęcia Avada kedavra, a Voldemort miał rację: tym razem nie było przy nim matki, która oddałaby za niego życie...Tym razem był zupełnie sam, pozbawiony jakiejkolwiek ochrony...
