Zdawał sobie sprawę, że najmocniejszym argumentem na rzecz spojenia Pomorza z jego państwem będzie udany proces chrystianizacji poprowadzony pod patronatem. (…) Najszybciej, bo w 1122 r. pojawił się na wyspie Wolin biskup Bernard z Hiszpanii. (…) W tym samym roku książę Bolesław wysłał listy do innego misjonarza, którego chciał pozyskać do swoich planów. Był nim biskup Otton z Bambergu. Bolesław znał go z dzieciństwa z Polski, gdzie młody Otton towarzyszył arcybiskupowi gnieźnieńskiemu (…). Polskiemu księciu chodziło teraz o to, żeby biskup bamberski poprowadził misję na Pomorze Zachodnie, włączając nowe „owieczki” do stadła podporządkowanego władzy pasterskiej arcybiskupów gnieźnieńskich (co łączyło się z uznaniem władzy politycznej Piastów), a nie np. magdeburskich czy hamburskich.
Źródło: Dyskusja po I Opolskim Marszu Niepodległości. „Gorzelik wymyślił sobie naród po to, by nie przekraczać progu wyborczego”, wpolityce.pl, 4 maja 2011 r.
Źródło: Dyskusja po I Opolskim Marszu Niepodległości. „Gorzelik wymyślił sobie naród po to, by nie przekraczać progu wyborczego”, wpolityce.pl, 4 maja 2011 r.
O możliwości politycznego wykorzystania filmu Wołyń w reż. Wojciecha Smarzowskiego. Źródło: Grzegorz Braun cz. #2 spotkania, Chicago 3 kwietnia 2016 r.