Wtedy najmłodsi uklęknęli pod Krzyżem Południa, jak to czynili przed krzyżem w kaplicy, i z całej duszy modlili się do wszechmogącego Stwórcy tych niebiańskich cudów, by zechciał dodać im nadziei.
Odwróciłem się wtedy i ruszyłem w długą drogę do Chaosu.