- Ty, hultaju! - krzyczał Legrand przez zaciśnięte zęby. - Ty diabelski powsinogo! Mów, odpowiedz mi natychmiast bez wykrętów, które...które jest twe lewe oko?
- Och, mój złoty Massa Will! Toć to jest na pewno moje lewe oko! - zaskrzeczał, przerażony Jupiter kładąc rękę na swym prawym narzędzie wzroku i przyciskając ją z rozpaczliwą zawziętością, jak gdyby obawiał się, że jego pan wydrze mu to oko.