Twierdzę megalomańsko, że umiem robić spektakle telewizyjne, nie boję się telewizji. Natomiast teatru ciągle się uczę, nie mam gotowych rozwiązań, nie mogę powiedzieć o sobie, że jestem reżyserem, który ma własny styl teatralny.
Nie czułem wyrzutów sumienia, mogłem to robić bez przerwy, na okrągło.
(…) po inscenizacji Jarzyny pewnie już nikt nie powinien robić tego spektaklu…