- Ten człowiek zdaje się nie denerwować przed żadnym występem (...) Jak on to robi?
- Jak każdy konserwatysta. Zawiera pakt z diabłem.
- Oni raczej odwołują się do Boga.
- Przeciwnie. Boga raczej ośmieszają, wygłaszając tyrady pod adresem bliźnich, których powinni miłować. Na moje oko to oczywisty dowód na to, że dogadali się z drugą stroną [s.346].
