[...]Oczywiście, że nie. W takiej sytuacji nawet prawnicza cudotwórczyni nie…
– Posłuchaj – wpadł mu w słowo Piotr. – Jest jeden prawnik w Warszawie, do którego zawsze zwracał się mój ojciec. Tym prawnikiem jest właśnie Chyłka. Wiesz, dlaczego to robił?
– Bo była najlepsza.
– Nie, są lepsi od niej. Ona jednak była najgroźniejsza.
Zasadniczo nie dało się z tym polemizować.
– Była gotowa wysadzić fundamenty budynku, byleby strącić ptaka siedzącego na gzymsie, rozumiesz?
– W pełni.
– Jest destrukcyjna. A my chcemy uniknąć destrukcji...
![Remigiusz Mróz: [...]Oczywiście, że nie. W takiej sytuacji nawet... Remigiusz Mróz: [...]Oczywiście, że nie. W takiej sytuacji nawet...](/cytat/obrazek/oczywiscie-ze-nie-w-takiej-sytuacji-nawet-prawnicza-cudotworczyni.webp)