- Nie musiałem - odparł, klepiąc się w klatkę piersiową. - Bo doskonale wiem, kto podłożył tu ogień, w którym chcę spalić swoją samotność.
Dominika zamarła.
- A teraz radź sobie z pożarem - dodał Forst.
- Nie musiałem - odparł, klepiąc się w klatkę piersiową. - Bo doskonale wiem, kto podłożył tu ogień, w którym chcę spalić swoją samotność.
Dominika zamarła.
- A teraz radź sobie z pożarem - dodał Forst.