Nie mógł przyznać się do tego, że został złapany. Najgorszym, co mógł zrobić polityk, była otwarta deklaracja, że dopuścił się kłamstwa.
Wyborcy wybaczali wszystko, ale nie to., Byli gotowi przełknąć nawet gorzki smak robienia z nich zupełnych idiotów i wypierania się najbardziej oczywistej prawdy, byleby nie słyszeć, że doszło do zwykłego kłamstwa.
