Nie mam już miejsca, do którego muszę wracać. Na myśl o tym poczułem ulgę. Już nikt nie pragnie się ze mną zobaczyć. Nikomu już na mnie nie zależy i nikt nie chce, żeby mnie na nim zależało.
Wracając do spekulacji: muszę podejmować ryzyko, żeby osiągać jakieś efekty.