Moje dziecko! Jesteś nieszczęśliwa. Dlaczego? – zapytała chora.
– Ależ nie...Skąd znowu – wstała, odeszła w stronę okna. – Ciociu Lauro, powiedz, tak z ręką za sercu, czy sądzisz, że miłość zawsze jest radosna?
Twarz pani Welman spoważniała:
– W takim sensie, jak ty rozumiesz, Elinor...nie, zapewne nie. Gwałtowne ukochanie innego człowieka daje zazwyczaj więcej smutku niż radości. Ale trudno, moja droga, uniknąć takiego doświadczenia. Ktoś, kto nigdy nie kochał naprawdę, nie poznał życia.
Miałem to dziwne uczucie uniesienia i nie mogłem do końca zrozumieć, dlaczego tak się czułem.