- Kocham cię, Elizo.
Eliza zastanawiała się przez chwilę.
- Nie - powiedziała w końcu - nie podoba mi się. - Dlaczego? - To tak, jakbyś przystawiał mi pistolet do skroni. To tylko sposób na zmuszenie kogoś do wypowiedzenia czegoś, czego prawdopodobnie nie myśli. Cóż innego mogę odpowiedzieć ja czy k t o k o l w i e k inny jak tylko, że "Ja też cię kocham"?