Jest w nauczycielkach coś. co mnie denerwuje — rzekł sierżant. — Panicznie się ich bałem, będąc dzieciakiem. Znałem jedną, która była wcielonym diabłem. Taka zarozumiała i pretensjonalna, że nigdy nie można było pojąć, czego właściwie chce nas nauczyć
Wtedy Bóg rzekł: Niechaj się stanie światłość! I stała się światłość.