- Jaskier - rzekł sennie Dijkstra (...). - Ty pało zakuta. Ty głupku patentowany. Czy ty zawsze musisz popsuć wszystko, czego byś się nie podjął? Czy choć jeden jedyny raz w życiu nie mógłbyś zrobić czegoś tak, jak należy? Wiadomym jest mi, że samodzielnie myśleć nie potrafisz. Wiadomym jest mi, że masz lat blisko czterdzieści, wyglądasz na blisko trzydzieści, wyobrażasz sobie, że masz nieco ponad dwadzieścia, a postępujesz tak, jakbyś miał niecałe dziesięć. Będąc świadomym powyższego, zwykle udzielam ci precyzyjnych wskazówek, Mówię ci, co masz zrobić, kiedy masz coś zrobić i w jaki sposób. I regularnie odnoszę wrażenie, że mówiłem do ściany.
Wtedy Bóg rzekł: Niechaj się stanie światłość! I stała się światłość.
Świat się zmienia, słońce zachodzi, a wódka się kończy.
Jedyną czynnością, która dobrze wychodzi samotnym, jest samogwałt.
Poprzez zakopane ścieżki, gdzie marzy senny zmierzch, czas lata zdąża do końca.