I nagle gdzieś z tyłu Patty Strachan zaczęła krzyczeć cienkim, histerycznym głosem.
- To wina tego faceta! On to sprawił. Podpalił "U Cathy" siłą woli jak w tej książce, w "Carrie". Ty morderco! Morderco! Ty...
I nagle gdzieś z tyłu Patty Strachan zaczęła krzyczeć cienkim, histerycznym głosem.
- To wina tego faceta! On to sprawił. Podpalił "U Cathy" siłą woli jak w tej książce, w "Carrie". Ty morderco! Morderco! Ty...