- Dobra - powiedział, obracając kij w ręce. - Zagramy w ósemkę. Wybierasz sobie kolor bil..
- One mają różne kolory.
- Chodzi o to, że albo pełne, albo połówki.
- Pełne - postanowiła. - Do ciebie bardziej pasują połówki. Ma to związek z twoim mózgiem.
- Dzięki - bąknął, a potem na powrót skupił się na stole. - Najpierw wbijasz wszystkie bile w twoim kolorze, a potem czarną ósemkę. Tyle zasadniczo musisz wiedzieć.
- A jak wbiję twoją?
- Nic się nie stanie.
- A jak czarna wpadnie wcześniej?
- To przegrywasz.
- A jak zdzielę przeciwnika kijem po łbie?
- Wtedy wygrywasz.
