- Dlaczego ta część oceanu otaczająca sobowtóra Amberu tak się różni od innych wód? - spytałem.
- Bo tak jest - odparła Deirdre, co mnie zirytowało.
Miałem to dziwne uczucie uniesienia i nie mogłem do końca zrozumieć, dlaczego tak się czułem.
Królem jestem ludzi, nie sumienia.