Chyłka usilnie starała się wytłumaczyć dyrektorowi Izby Celnej w Białymstoku, że sprawa jest
nagląca – i potencjalnie niebezpieczna dla jej towarzysza. Rozmówca nie wydawał się jednak
przekonany, w dodatku przyjął tryb roszczeniowy, co działało jej na nerwy.
– Skąd pani ma ten numer?
– Był w wykazie osób opóźnionych umysłowo – odparła Joanna.
