Byłem człowiekiem, zanim stałem się królem. Zawsze pozostaje człowiekiem, kiedy potrzebuje mnie przyjaciel.
Jestem królem waszym, nie wymyślonym ani malowanym.
Królem jestem ludzi, nie sumienia.
I chciałbyś, żebym o tym wspomniał przy najbliższej dyskusji o atomowej rzeźbie Tony'ego Price'a?
(…) Jerzy Grzegorzewski był prawdziwym artystą, człowiekiem muśniętym przez Pana Boga.