Ale ty sama nie jesteś tą samą Renisenb, która odeszła z Khayem.
— Ależ jestem! A jeśli nie, wkrótce znowu nią będę.
Hori pokręcił głową.
— Nie możesz się cofnąć, Renisenb. To jest jak te moje rachunki. Biorę pół i dodaję do tego ćwierć, a potem jedną dziesiątą i jedną dwudziestą czwartą — i na końcu, widzisz, jest zupełnie inna wielkość.