Nie wystarczy robić pozy i zjeść rosół z mieszkańcami wsi. Trzeba jeszcze to środowisko rozumieć, a jeżeli Hofman mówi, że mu przeszkadzają chłopi na salonach, to jest żałosne. Oznacza to, że jest tchórz zwyczajny i boi się zwykłych, prostych chłopów w Sejmie.
Można pomyśleć o różnych mechanizmach oszczędzania. Idąc dalej, należałoby się zastanowić, czy nie dałoby się zarobić na tej demokracji, np. niektóre stanowiska sprzedawać w drodze licytacji.
Kura najpierw jajko zniesie, a dopiero potem gdacze. Nasi polityczni przeciwnicy gdaczą, nawet kiedy nie potrafią jajka znieść.
Gdyby rozwój gospodarki i życie ludzi zależało od wykrzyczanych słów i obelg, to Rzeczpospolita byłaby najbogatszym państwem na świecie, a Polacy pełni byliby poczucia szczęścia i nadziei. Gdyby tę złość i nienawiść można było przerobić na węglowodory, to ropę i gaz eksportowalibyśmy do Rosji.
Dyskusja o karze śmierci w czasie kampanii samorządowej to szukanie nienawiści i zawiści zamiast kooperacji i współpracy.