Cytaty i aforyzmy ❤ Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Michaił Bułhakow

Michaił Bułhakow cytaty

Michaił Bułhakow (ur. piątek, 15 maja 1891; zm. niedziela, 10 marca 1940) przeżył 48 lat, 9 miesięcy i 24 dni

Rosyjski pisarz i dramaturg. Twórca m.in. Mistrza i Małgorzaty, jednego z najważniejszych dzieł literackich XX w. Z wykształcenia lekarz.

Strona numer 3

Wszystko przeminie. Cierpienia, męki, krew, głód i mór. Sczeźnie miecz, ale gwiazdy pozostaną także i wtedy, kiedy nawet cień naszych ciał i sprawnie pozostanie już na ziemi. Nie ma człowieka, który by tego nie wiedział.

Cóż tu więc mówić o takich głupstwach jak talia kart, która nagle znajduje się na parterze w cudzej kieszeni, albo znikające damskie sukienki czy miauczący beret i inne rzeczy w tym guście! Takie numery potrafi odstawić każdy zawodowy hipnotyzer średniej klasy na byle estradzie, dotyczy to również prostego tricku z odrywaniem głowy konferansjerowi. Kot, który mówi, to też zupełny drobiazg.

W pierwszym pokoju - to był ogromny pokój, czternaście metrów - same książki, nic, tylko książki i piec. Ach, jak znakomicie sobie urządziłem to mieszkanie!

- Tak, człowiek jest śmiertelny, ale to jeszcze pół biedy. Gorzej, że ta śmierć bywa nagła, ot co! I że człowiek nie może nawet powiedzieć, co będzie robił dzisiejszego wieczoru...

Wszelka cierpliwość ma swoje granice, więc za biurkiem podniesiono głos...

Bogowie, o, bogowie moi! Taka smutna jest wieczorna ziemia! Takie tajemnicze mgły rozciągają się nad mokradłami. Kto błąkał się w tych mgłach, kto wiele cierpiał przed śmiercią, kto przelatywał nad tą ziemią, niosąc na sobie ciężar nie do zniesienia, ten wie. Wie to ten, kto skonany. I on bez żalu porzuca mgły ziemi, jej grzęzawiska i rzeki, i oddaje się w szpony śmierci z lekkim sercem, przeświadczony, że tylko ona jedna go uspokoi.

- Przebóg, królowo - wychrypiał - czy pozwoliłbym sobie nalać damie wódki? Czysty spirytus!

Ale sądząc po dobiegającym z kuchni brzęku garnków można było przypuszczać, że Behemot znajduje się właśnie tam, swoim zwyczajem udając głupiego.

- Ech, zniewaga jest normalną nagrodą za dobrą pracę [...].

Tchórzostwo to najstraszliwsza z ułomności.

Teraz zawsze będziemy razem - mówił doń we śnie obdarty filozof-włóczęga, który, nie wiedzieć w jaki sposób, stanął na drodze Jeźdźca Złotej Włóczni - gdzie jeden, tam i drugi! Kiedy wspomną mnie, równocześnie wspomną ciebie! Mnie podrzutka, syna nieznanych rodziców, i ciebie, syna króla-astronoma i młynarzówny, pięknej Pilli.

..dam pani radę, Małgorzato Nikołajewno, nigdy i niczego proszę się nie bać. To niemądre.

Ach, messer, moja żona, gdybym ją miał, mogła dwudziestokrotnie owdowieć. Na szczęście nie jestem żonaty i, mówiąc szczerze, bardzo się z tego cieszę. Ach, messer, czy warto zamienić kawalerską wolność na ciężkie jarzmo?

(...) twarzy liliowego nie tylko nie brakowało niczego, ale raczej czegoś było w niej za dużo - za dużo obwisłych policzków i rozbieganych oczu.

Widziałem raz pewnego literata, który był za granicą. Na głowie miał beret z antenką. Nic oprócz antenki nie przywiózł! Takie wrażenie, że spał dwa miesiące, potem kupił beret i wrócił. Ani wiersza, ani zdania, ani myśli!

...Miło jest umierać w mieszkaniu, w czystej pachnącej pościeli, albo w polu. Wtulisz głowę w ziemię, podczołgają się do ciebie, obrócą twarzą do słońca, a Twoje oczy już są szkliste.

Notatki na mankietach, Przyśnił mi się sen...

Iwan Nikołajewicz wie wszystko i wszystko rozumie. Wie, że za młodu padł ofiarą przestępczych hipnotyzerów, a potem się leczył, aż wyleczył. Ale zdaje sobie sprawę, że nie ze wszystkim może sobie poradzić. Nie potrafi sobie poradzić z wiosenną pełnią księżyca.

Pociągali ją ludzie, którzy robili coś po mistrzowsku.

Słowom jej odpowiedział gromki koguci krzyk, po czym z kurnika jakoś tak boczkiem, niczym niespokojny pijak z knajpy wypadł podskubany chudy kogut.

Miło mi, naprawdę bardzo mi miło - piskliwym głosem powiedział kotopodobny grubas i nagle zamachnął się i zasunął go w ucho tak, że czapka spadła administratorowi z głowy i na wieki zniknęła w otworze klozetu.

Galeria - kliknij aby powiększyć