Strona numer 3
Wszelka cierpliwość ma swoje granice, więc za biurkiem podniesiono głos...
- Przebóg, królowo - wychrypiał - czy pozwoliłbym sobie nalać damie wódki? Czysty spirytus!
..dam pani radę, Małgorzato Nikołajewno, nigdy i niczego proszę się nie bać. To niemądre.