Wszakże przywiązanie do mnie kota wzrastało na przekór mej do niego odrazy.
Strona numer 5
Wszakże przywiązanie do mnie kota wzrastało na przekór mej do niego odrazy.
Bije godzina jak pogrzebowy dzwon nad trumną naszego szczęścia.
Niepodzielnie zawładły wszystkim Mór Czerwony, zgnilizna i ciemność.
Skoro jednak mam jutro umrzeć, pragnę dzisiaj ulżyć swojej duszy.