Strona numer 3
W nocy, która nastąpiła po dokonaniu owego okrutnego czynu, zbudził mię ze snu okrzyk: "Pożar".
Miało się już ku świtaniu: mimo to mnóstwo wynędzniałych opojów cisnęło się u pompatycznego wejścia.
Piękny dzień dla synów ziemi i życia...och, jeszcze piękniejszy dla cór nieba i śmierci!