Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty amerykańskich poetów

Zobacz listę poetów

Zobacz listę amerykańskich poetów

Powiązane tematy: poezja

Poeci wg. narodowości

Przeraża mnie przyszłość nie sama przez się, lecz w swych skutkach. Drżę na myśl o jakimkolwiek trafie, który może przyprawić mego ducha o to nieznośne wzruszenie. Nie boję się właściwie niebezpieczeństwa, boję się wyłącznie jego bezpośredniego woru - strachu.

Wyraz oczu Ligei. Ileż to razy rozmyślałem o nim! Na próżno trawiłem całe noce letnie, by go przeniknąć. Co to było w oczach mojej miłej-to coś głębsze niż studnia Demokryta? Co to było? Uwziąłem się, chcąc odgadnąć. Te oczy! Te wielkie, świetliste, nieziemskie źrenice! Stały się dla mnie bliźniaczymi gwiazdami Ledy-jazaś byłem najzbożniejszym ich astrologiem.

A gdy już był bez sił bez żył - Napotkał marę bladą. O, cieniu mów, gdzie kraj mych snów - Mów, gdzie jest Eldorado?

Przestrzeganie konwencji przyjętych w danym miejscu, a zwłaszcza w danym czasie, staje na przeszkodzie kontemplacji tego co prawdziwie wzniosłe.

Jam jest CIEŃ, zamieszkały w pobliżu ptolemajskich katakumb, opodal heluzyjskich pól, co graniczą z plugawą Charona rzeką.

Anioły, ze łzą u swych powiek,
Żałują nieszczęśliwca —
Bo słuchaj: Dramat ten — to Człowiek.
Bohater? Robak Zdobywca!.

Obraza nie zostaje powetowana, o ile kaźń dosięga tego, który ją powetował. Nie jest również zmazana, jeżeli mściciel nie daje się poznać temu, co go zelżył.

Noc miała się ku końcowi, toteż uwijałem się w całkowitym milczeniu. Najpierw poćwiartowałem zwłoki. Odrąbałem głowę, ręce i nogi.

Pod uciskiem takich męczarni źdźbło pozostałych we mnie dobrych uczuć - sczezło.

Niestrudzone i wielogodzinne rozmyślania z uwagą przykutą do byle jakiego błahego przypisu na marginesie lub w tekście książki, skupione tkwienie duchem przez większą część dnia letniego w dziwacznym cieniu, który ukosem wydłużał się na ścianach lub na podłodze, zapamiętałe przez noc całą wpatrywanie się w sztywny płomień lampy lub w żużle kominka, całodzienna zaduma o woni jakiegoś kwiatu, jednostajne powtarzanie jakiegokolwiek potocznego słowa aż do chwili, gdy jego dźwięk pod przemocą powtarzań przestawał udzielać myślom jakiejkolwiek treści, zatracanie wszelkiego poczucia ruchu lub istnienia fizycznego za pomocą bezwzględnych i uporczywie przedłużanych znieruchomień — oto niektóre z najogólniejszych i najmniej groźnych zboczeń mego umysłu, zboczeń, które z pewnością nie były całkiem pozbawione uzasadnień, lecz bezwarunkowo urągały wszelkim tłumaczeniom i wszelkiej analizie.

(...) bardzo wiele z tego, co dla sądów nie ma mocy dowodów, jest właśnie najlepszym dowodem dla intelektu.

Jeśli chwała boża ma się objawić człowiekowi na ziemi, musi mu się objawić w samotności.

- W życiu każdego człowieka nadchodzi moment próby. Możesz od tego uciekać,
możesz sobie wmawiać, że ciebie to nie dotyczy, że uprawiasz tylko swój kawałek poletka,
ale prędzej czy później pojmujesz, że to nieprawda, bo twoja ziemia jest zawsze częścią
jakiejś całości. I w imię tej całości musisz podnieść głowę znad grządki, spojrzeć w słońce
i powiedzieć jedno z dwóch słów: „tak” albo „nie”. Jednego tylko nie możesz – uciec, bo nie
ma takiego miejsca pod naszym słońcem, dokąd mógłbyś się udać.

Istnieje zresztą pewne wspomnienie kształtów bezcielesnych, oczu niewidzialnych a wymownych, dźwięków melodyjnych, a pełnych melancholii - wspomnienie, które się wzbrania wszelkim odlotom, rodzaj pamięci podobnej do mętnego, zmiennego, nieokreślonego cienia, i dopóki mój duch będzie słoneczniał, dopóty nie mogę się zgodzić na rozłąkę z tym cieniem, który jest rzeczywistością.

Za szczyty gór - Za kresy chmur - W krainę cieniów bladą śpiesz noc i dzień (odrzecze cień) - Tam znajdziesz Eldorado!

Niemniej, jak w etyce zło jest następstwem dobra, tak z radości rodzi się boleść. Albo wspomnienie minionej błogości dzisiaj przynosi udrękę, albo teraźniejsze katusze mają swe źródło w niedoszłej ekstazie

Lecz w naszej miłości, choć była dziecięcą,
Tak silnych uroków moc tkwi,
Żeśmy się kochali i lepiej i więcej
Niż starsi i mędrsi niż my...Niż mędrsi i starsi niż my...

Przeminął wiek - osiwiał człek, duch troską drżał mu bladą: bo nigdzie mu nie błysł kraj snu - rojone Eldorado!

Wszakże przywiązanie do mnie kota wzrastało na przekór mej do niego odrazy.

Bije godzina jak pogrzebowy dzwon nad trumną naszego szczęścia.