Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Pisarze wg. narodowości

- Za przeproszeniem - rzekł łagodnie nieznajomy - żeby kierować, trzeba mieć przynajmniej dokładny plan na jakiś porządny kawał czasu. Pozwoli pan, że spytam, jak człowiek może czymś kierować, skoro nie tylko nie ma możności zaplanowania czegoś na, powiedzmy, tak śmiesznie krótki czas jak tysiąclecie, ale nie może być pewny nawet własnego jutra. Przecież tak właśnie jest.

Jest jednak sprawa, która nie daje mi spokoju. Jeśli nie ma Boga, to kto kieruje życiem ludzkim i wszystkimi ziemskimi sprawami?

Gdy inni ucztowali, poeta zmarnował noc i wiedział, że już jej nie odzyska. Wystarczyło unieść głowę i spojrzeć ponad lampą ku niebu, aby zrozumieć, że noc przepadła bezpowrotnie.

Powiedziane jest w trzynastym przykazaniu: nie będziesz wchodził bez zameldowania do bliźniego swego.

Niech panią piekło pochłonie razem z tym nadpalonym brulionem i z zasuszoną różą! Niech sobie pani siedzi samotnie na ławce i błaga go, żeby wypuścił panią na wolność, pozwolił pooddychać powietrzem, zniknął z pamięci!

Odczekał chwilę, wiedząc, że nie ma takiej siły, która kazałaby tłumowi zamilknąć, zanim nie wyrzuci z siebie wszystkiego, co ma w sercu, i nie zamilknie sam.

...człowiek ten to nie bukiecik fiołków.

Jedyne, co powiedział, to że według niego tchórzostwo jest jedną z najgorszych przywar człowieka.

Człowiek jest śmiertelny i jak to ktoś słusznie powiedział, to, iż jest śmiertelny, okazuje się niespodziewanie.

Dokąd zmierza Proletariat –
Proletariat dobrze wie.
Ciągle bacząc na realia
Prosto zmierza Proletariat.
Nie rozumie tylko wariat –
Dokąd zmierza Proletariat.
Proletariat dobrze wie.

Ludzie przechodzili obok Małgorzaty. Jakiś mężczyzna spojrzał spod oka na dobrze ubraną kobietę, zainteresowała go jej uroda i samotność. Odkaszlnął i usiadł na brzeżku tej samej ławki, na której siedziała Małgorzata. Zaczerpnął tchu i powiedział:
- Jednakowoż ładną mamy dziś pogodę... Ale Małgorzata popatrzyła na niego tak posępnie, że mężczyzna wstał i odszedł.

Dwanaście tysięcy księżyców za jedną księżycową noc sprzed lat, czy to aby nie za dużo?

- Jak to? Mojego nazwiska też pan nie pamięta? - Tu nieznajomy znowu się uśmiechnął,
- Przykro mi... - zachrypiał Stiopa, czując, że kac obdarzył go właśnie nowym upominkiem. Podłoga przed łóżkiem gdzieś umknęła i wydało się Stiopie, że za sekundę poleci głową w dół do wszystkich diabłów, w otchłań bez dna.
- Drogi dyrektorze - powiedział z przenikliwym uśmiechem gość - nie pomoże panu żaden piramidon. Niech się pan zastosuje do starej, mądrej zasady. Podobne należy leczyć ...podobnym. Jedyne, co może przywrócić panu życie, to dwie wódki pod pikantną, gorącą zakąskę.

W górach żarłoczny nie pożarł go zwierz i kule strażników chybiły...

- Pańskie nazwisko?
- Panajew - uprzejmie odpowiedział tamten.
Obywatelka zapisała to nazwisko i podniosła pytające spojrzenie na Behemota.
- Skabiczewski - zapiszczał Behemot, nie wiadomo dlaczego wskazując na swój prymus.
Zofia Pawłowna zapisała również i to nazwisko po czym podsunęła księgę gościom, aby złożyli w niej swe podpisy. Korowiow naprzeciw nazwiska "Panajew" napisał "Skabiczewski", a Behemot naprzeciw "Skabiczewskiego" napisał "Panajew".

To zalezy od punktu widzenia. Wszystko, mój drogi, jest chwiejne i umowne.

Zresztą wszystkie teorie są siebie warte. Jest między nimi i taka, która głosi, że każdemu będzie dane to, w co wierzy. Niech więc to się spełni! Pan odchodzi w nieistnienie, ja zaś z radością wypiję za istnienie z kielicha, w który pan się przekształci.

Tak, mieszkanie numer pięćdziesiąt rozrabiało, i nic na to nie można było poradzić.

- Jestem zachwycony - monotonnie śpiewał Korowiow - jesteśmy zachwyceni...królowa jest zachwycona...

(...) chyba czas najwyższy, żeby rzucić to wszystko w diabły i pojechać do Kisłowodzka.