Czy ja tylko nie jestem przypadkiem zupełnie zwykła, mała, pospolita smutna świnia?
Tak ciągle żałuję Ciebie, do cholery, dla siebie. Mieszkaj gdzie indziej, ale bądź.
Dziwka w majonezie! Czego też taki biedak nie wymyśli! Muszę spróbować!
Krążą o mnie plotki wyssane z wielkiego palca czyjejś brudnej nogi.
Nie masz pojęcia, jak ja czasem cierpię, zupełnie bez wyraźnego powodu.