Tak żyć nie można, nie wolno, a żyje się jednak - to straszne.
Nie myśleć nic, bo śmierć z przerażenia nad samym sobą czai się zza każdego węgła.
Ona cię naprawdę kochała, tylko ty byłeś wtedy za słaby, aby móc wziąć jej życie naprawdę.
Za co tak kocham ten anemiczny kawałek mięsa z zielonymi oczami.
Tylko fikcje małego wycinka społecznego bytu naszego gatunku stworzyły fikcję sensu całości bytu.