Szczególnie w Jarosławie Kaczyńskim zachowała się chęć rewanżu i złość, to bardzo napędza. W moim przypadku to nie jest tak – ja mam już swoje miejsce w historii Polski.
Stała się rzecz straszna: po 20 latach demokracji lider opozycji nie uznaje legalnie wybranego prezydenta czyli nie jest gotowy do dialogu z legalnie wybranym rządem. To koszmar.
Kiedyś Kaczyński powiedział w debacie ze mną, że on co prawda wziął Samoobronę do rządu, ale za każdym ministrem wysłał dwóch agentów CBA, żeby szukali haków na tych ludzi.