- A cóż to jest miłość? Pożądanie? Nikt, kto ma kompletne męskie części, nie mógłby cię nie pragnąć, Daenerys.
[...] A Drogon...Pogrążony w żałobie ojciec nazwał go skrzydlatym cieniem. Drogon był największy, najgwałtowniejszy i najdzikszy z jej smoków. Jego łuski były czarne, a oczy przypominały kałuże ognia. Drogon daleko zapuszczał się na polowanie, ale lubił wygrzewać się na słońcu na szczycie Wielkiej Piramidy, gdzie kiedyś stał harpia Meereen. Trzykrotnie próbowali go tam pojmać, lecz za każdym razem bez powodzenia. Czterdziestu jej najodważniejszych ludzi ryzykowało życie. Prawie wszyscy zostali poparzeni, a czterech z nich śmiertelnie. Kiedy po raz ostatni widziała Drogona, odlatywał ku zachodzącemu słońcu w noc trzeciej próby. Czarny smok przeleciał nad Skahazadhanem, zmierzając na północ, ku wysokim trawom morza Dothraków. Nie wrócił. str 211.
Piernaty wielkie mam i miękkie i na nich cię ułożę, Odzieję w żółty jedwab cię, koronę ci nałożę. Ty będziesz moją ukochaną, ja będę twoim mężem. Dam ci bezpieczny, ciepły dom i obronię cię swym orężem.
W ciemnej galerii za wielką komnatą natknęli się na koniuszego Josetha, który był zajęty innym rodzajem jazdy.
- Wiesz, że to nieprawda. – Gendry uśmiechnął się. – Chcesz, żebym ci pokazał kutasa? Nie mam nic do ukrycia. – Masz – palnęła Arya, rozpaczliwie próbując uciec przed tematem kutasa, którego nie miała. (...) spojrzała na sękaty korzeń u swoich stóp. Zdała sobie sprawę, że to już koniec udawania. Gendry domyślił się prawdy, a nie miała w spodniach nic, co by go przekonało, że się myli.
Człowiek może wytrzymać prawie wszystko, jeśli musi - powiedział swemu synowi Jaime. - Na świecie jest pełno okropnych rzeczy, Tommenie. Można z nimi walczyć, śmiać się z nich albo...patrzeć, ale nie widzieć...schować się wewnątrz...
Prawdę mówiąc, wszyscy mężczyźni to błazny, ale ci, którzy noszą pstre stroje, są znacznie zabawniejsi od tych, którzy noszą korony.
Prawdę mówiąc, nigdy nie mogłam zrozumieć, jaki właściwie jest pożytek z eunuchów. Dla mnie to tylko mężczyźni, którym ucięto użyteczne fragmenty.
Kiedy umrę, proszę, pochowajcie mnie z kuszą, żebym mógł podziękować Ojcu na Górze tak samo, jak podziękowałem ojcu na dole.
Zapamiętaj Jej głos i to, w jaki sposób opowiadała. Dopóki tego nie zapomnisz, Jej część będzie żyła w Tobie.