Podpisywałem dziewczynie książkę i nagle jej chłopak padł na kolana, dokładnie przede mną, prosząc o jej rękę. To mi się podobało. Nie wiem, dlaczego zostałem w to zaangażowany, ale naprawdę miło było stać się uczestnikiem wyjątkowej chwili.
Andrzej Lepper odpowiada na postawioną tezę, jakoby miał on wcześniejszymi wynikami wyborów: „zaskoczyć także ludzi nauk społecznych, gdyż nie zdążyli oni przygotować jeszcze odpowiednich teorii”.