Pięć lat bez prawka jeździłem i nie miałem kolizji (...) a dostałem prawko i miałem od razu kolizję drogową. I jeszcze rozwaliłem samochód nie mój, tylko narzeczonej.
Pięć lat bez prawka jeździłem i nie miałem kolizji (...) a dostałem prawko i miałem od razu kolizję drogową. I jeszcze rozwaliłem samochód nie mój, tylko narzeczonej.
Miałem taki okres w życiu, że zabijałem bez powodu, wystarczyło, że ktoś krzywo na mnie spojrzał.
Miałem to dziwne uczucie uniesienia i nie mogłem do końca zrozumieć, dlaczego tak się czułem.
Ech, niech jej ziemia lekką będzie, ale miałem z nią więcej problemów, niż ze Służbą Bezpieczeństwa!