Ostatnio byłem na imprezie, na tzw. domówce u znajomej, do której, dzięki powiadomieniu tego samego dnia na Facebooku, przybyło 50 osób, więc to chyba działa. Bawiłem się bardzo dobrze. Nie jestem na FB, bo dla mnie telefon i mail to już za dużo form nieustannego kontaktu.