Od dłuższego już czasu zamykam się tak w domu
Czytam i piszę i czytam i myślę
szukam powodów, przegapiam pory roku
Jesień i Wiosna i Lato i śnieg
Płyta zatrzyma się i znów włączy
Zamki zamknęły okna na spust
pies wchodzi do domu i wychodzi gdzieś znów
Silny po kofeinie, bezsilny od drinków
Nieustannie zmartwiony tym, co mam w życiu
Rozproszony pracą, lecz nie mogę przerwać
pewność siebie pojawia się i pewność siebie znika
Opadam na dno i na szczyt gnam
i tak sobie myślę, że często tak mam
Na zewnątrz świat się toczy toczy toczy toczy toczy toczy
…
Talk on Indolence, The Avett Brothers.
