Niechaj uwierzy potomność!
A kto błogosławić nie umie, niechaj kląć się nauczy!
Wtedy Bóg rzekł: Niechaj się stanie światłość! I stała się światłość.
Hej! Gerwazy! daj gwintówkę, Niechaj strącę tę makówkę!
A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają.
Jeśli przyjrzeć się bliżej połowie naszego stulecia, wydarzeniom, które nas zajmują, naszym zwyczajom, osiągnięciom, a nawet tematom rozmów, trudno nie zauważyć, że pod wieloma względami zaszła zmiana w naszych ideach; zmiana, która przez swoją szybkość wydaje się nam zapowiadać inną, jeszcze większą. Sam czas pokaże cel, naturę i granice tej rewolucji, której niedogodności i zalety nasza potomność rozpozna lepiej niż my.