- Nie ma żadnego "ale". Jest polski dziennikarz, którego wydania domaga się Rosja. Rozumiesz, co to oznacza?
[...]
- Że przelatuje nad nami klucz wyjątkowo ogromnych bydlaków i każdemu z nich akurat chce się srać - dopowiedział. - I że całe to gówno spadnie prosto na nasze głowy.
