[…] Naród moskiewski nie jest jeszcze zdolny pojąć hasła walki o wolność, to myśl jeszcze zbyt abstrakcyjna w tym kraju, myśl, która nie zdoła przełamać bierności tego ludu. Kiedy pańszczyźniano-urzędniczy ucisk stanie się już nie do zniesienia, chłop rosyjski rozprostuje plecy i rzuci mścić się na swoich ciemiężcach, grabić, niszczyć i wyrzynać. Ale taki krwawy i okrutny bunt jest tylko koniecznym od czasu do czasu oczyszczeniem i utwierdzeniem samodzierżawia. Gdy zemsta zostanie nasycona i gniew ucichnie, chłop sam wyciągnie ręce do carskiego prystawa, by wrócił dawny spokój i porządek, nie jest bowiem zdolny sam stworzyć nowego, innego ładu - [Henryk Kamieński].