(...) - Moja mama pracowała w opiece społecznej przez całe swoje życie. Mówiła zawsze, że w samym środku gówna, w samy środku najgorszego, pojawia się historia pena słonecznych promieni. I wtedy to wszystko jest tego warte.
Dziewczyna milczy długo, długo, długo. Potem uśmiecha się słowami wypowiadanymi do słuchawki:
- Pani jest moją promienną historią, Britt-Marie. (...).
