(...) jestli na świecie drugi kraj, gdzie tyle, gdzieby tyle nieładu i swawoli dopatrzyć można?...Co tu za rząd? - Król nie rządzi, bo mu nie dają… Sejmy nie rządzą, bo je rwą… Nie masz wojska, bo podatków płacić nie chcą; nie masz posłuchu, bo posłuch wolności się przeciwi; nie masz sprawiedliwości, bo wyroków nie ma komu egzekwować i każdy możniejszy je depce (...) Który by w świecie naród nieprzyjacielowi do zawojowania własnej ziemi pomógł? Który by tak króla opuścił, nie za tyraństwo, nie za złe uczynki, ale dlatego, że przyszedł drugi, mocniejszy? Gdzie jest taki, co by prywatę więcej ukochał, a sprawę publiczną więcej podeptał?
Jesteście grupą rekonstrukcji historycznej sanacji.
Kondominium niemiecko-rosyjskie pod żydowsko-amerykańskim zarządem powierniczym.