- Jeśli pan sądzi, że będę się z tym gościem...nie wiem...całował z języczkiem, to pan chyba oszalał! Po pierwsze, on nie żyje...Czy to do pana nie dotarło?
- Owszem, Jamie, sądzę, że dotarło.
- A poza tym jak miałbym to zrobić? Co bym mu powiedział? Ken, kochanie, chodź tu do mnie, będziemy się lizać?
