Jeśli nie zakreśli się gdzieś granicy, terapia ciągnie się bez końca, aż wreszcie pacjent i terapeuta udają się razem na wielką sesję grupową w niebie.
Jeśli nie zakreśli się gdzieś granicy, terapia ciągnie się bez końca, aż wreszcie pacjent i terapeuta udają się razem na wielką sesję grupową w niebie.
(…) ja jestem uparta i jeśli już coś zaczynam, to też kończę.