Ja jestem romantykiem i uważam, że chyba wszyscy zdaliśmy sobie sprawę, że ścieżka, którą podążaliśmy w zakresie stanowienia prawa w wielu obszarach niechlujnego, to nie jest ścieżka, która pcha kraj do przodu i powoduje, że obywatele czują się częścią tej tkanki państwowej, tylko jest wręcz odwrotnie.
